A A A

NALEŚNIKI

Rozpoczynamy od naleśników. I to nie bez powodu. Naleśniki, we Francji zwane crepes, mają swoje odpowiedniki w kuchniach prawie wszystkich narodów. Nie znam też drugiej potrawy dającej się tak szybko adaptować: równie dobrze można je podać „na chybcika" w kuchni podczas wczesnego obiadu, jak i na wykwintnym wieczornym przyjęciu. Tylko dzięki naleśnikom resztki z wczorajszego obiadu można przekształcić w danie godne najwytwor-niejszych gości. Wszystko zależy tu od naszej fantazji. Inną zaletą naleśników jest to, że można je zrobić wcześniej, dzięki czerni doskonałym daniem na przyjęcia. Świetnie przechowują się zarówno w wce (kilka dni), jak i w zamrażarce; wystarczy ułożyć je jeden na druj i bardzo szczelnie zapakować. To samo tyczy się zresztą naleśnikć zwiniętych lub złożonych z farszem (byle bez sosu) i opakowanych w pli tykową folię. Różne farsze do naleśników pasują też do innych potraw mącznyc o których będzie mowa w tym rozdziale. Wybrałam tylko te, które lut najbardziej, jednak możliwości jest wiele (o naleśnikach na słodko, wymaj cych nieco lżejszego ciasta, Opisane tu naleśniki możemy podawać również gorące, prosto z patelni, słodkim masłem, konfiturą czy cukrem).Przystępując do smażenia naleśników, trzeba pamiętać, żeby gotowe cu naleśnikowe odstawić przynajmniej na 30 min, by mąka dobrze wchłonę płyn. W tym czasie można przygotować farsz lub zająć się innymi czynnoś­ciami kuchennymi. O ile nie mamy specjalnego naczynia służącego tylko do robienia naleś-| ników, najlepiej smażyć je na płytkiej, płaskiej patelni średnicy 18 cm. 12 naleśników średnicy ok. 18 cm 1 szklanka (140 g) mąki szklanka (1/4 1) mleka 3/4 szklanki gęstej śmietany 1/4 łyżeczki soli jajka ok. 3 łyżek stołowych zmiękczonego masła Mąkę, mleko, śmietanę i sól ubić trzepaczką. Gdy wszystkie składniki dokładnie się połączą, nie przerywając ubijania dodać jajka. (Jeżeli używamy) miksera, należy zacząć od mleka i śmietany. Następnie dodać mąkę i sól! i dobrze zmiksować. Wreszcie wrzucić jajka i jeszcze raz zmiksować). Gotowe ciasto odstawić na 30 min. Teraz wszystko zależy od dobrej organizacji: na palnikach ustawiamy jedną lub dwie patelnie, obok dzbanek lub miskę z ciastem i trzepaczkę, wreszcie chochlę lub miarkę o objętości 1 /4 szklanki. Musimy też mieć pod ręką zmiękczone masło i łyżeczkę do nakładania go na patelnię. W zasięgu ręki powinna znaleźć się również deska (niekoniecznie drewniana) lub duży talerz, na którym będziemy układać gotowe naleśniki. Jedną lub dwie patelnie postawić na dużym ogniu i pokryć cieniutką warst­wą tłuszczu. Na jeden naleśnik średnicy 18 cm trzeba odmierzyć niepełne 1/4 szklanki ciasta. Przed nabraniem ciasta chochlą i wylaniem na patelnię dobrze jest zamieszać je kilka razy trzepaczką. Pode/as wylewania ciasta na patelnię trzeba ja nieco przechylić i wykonywać nią koliste ruchy, tak aby cała powierz­chnia pokryła się równomiernie ciastem. Nadmiar ciasta wlać z powrotem do miski lub dzbanka. Po 30-40 sekundach powierzchnia na­leśnika z białej zrobi się kremowa. Gdy krawędzie naleśnika zaczną lekko od-stawać od patelni, należy go przewrócić na drugą stronę i smażyć jeszcze chwilę. Druga strona naleśnika nie przyrumieni się tak jak pierwsza.Gotowy naleśnik zsunąć na deskę lub talerz i przystąpić do smażenia następ­nego. Gdy patelnia jest zbyt sucha lub gdy ciasto zaczyna się do niej przyklejać, należy dodać odrobinę masła. Gdy pate­lnia zbyt się nagrzeje. wystarczy zdjąć ją na moment z ognia. W zależności od liczby patelni i naszych umiejętności możemy ułatwić sobie pracę, organizując „linię produkcyjną". (Można się do tego zabrać z pomocą jakiejś zaprzyjaźnionej osoby, ale nie jest to wcale konieczne). Gdy naleśniki smażymy na zapas, wystarczy układać je jeden na drugim na kawałku folii (jeśli zamierzamy je zamrozić) lub na talerzu (jeśli zamierzamy wykorzystać je tego samego dnia lub nazajutrz). Poczekamy, aż ostygną, a następnie zawińmy je starannie w plastykową folię. Jeżeli jednak zamierzamy naleśniki napełnić od razu, farsz powinien być już gotowy. Ważne jest, aby miał odpowiednią temperaturę — nie był ani za zimny, ani za gorący. Najlepiej zabrać się do tego w następujący sposób: po usmażeniu pierwszego naleśnika zsuwamy go na talerz i zaczynamy smażyć drugi naleśnik. Podczas gdy smaży się on z jednej strony, gotowy naleśnik napełniamy farszem i, w zależności od przepisu, zwijamy go lub składamy W chwili gdy czynność ta dobiega końca, smażący się naleśnik powinien nadawać się do przewrócenia na drugą stronę. Po wykonaniu tej czynności, należy smażyć go krótko i zsunąć z patelni. Przystąpić do smażenia trzeciego naleśnika. Gdy będzie już na patelni, napełnić drugi naleśnik i tak dalej. Jeśli stos naleśników rośnie szybciej, niż jesteśmy je w stanie napełnić, nie przejmujmy się. Układamy je po prostu jeden na drugim, a gdy wszystkie będą gotowe, zacznijmy je napełniać począwszy od naleśnika leżącego na samym wierzchu. Wbrew pozorom wszystko jest o wiele łatwiejsze niż wynika to z opisu, a na pewno o wiele zabawniejsze.